"Moje smaki" Michel Moran

Kilka dni temu mieliśmy z mężem przyjemność uczestniczyć w kolacji zorganizowanej z okazji promocji pierwszej książki Michela Morana „Moje smaki”, w jego restauracji Bistro De Paris. Książka ukaże się niebawem.

Wieczór był bardzo pyszny. Michel Moran przygotował klika potraw według przepisów ze swojej książki, co dało fantastyczną podpowiedź jak jedzenie według Niego może smakować, a smakowało obłędnie.

Kolacja

Tatar z piersi z kaczki w pieprzu syczuańskim

Tatar z piersi z kaczki

Na stole pojawiły się przystawki jak: prosta terrina z łososia, tatar z piersi z kaczki w pieprzu syczuańskim, sałatka z wędzonego kurczaka i melona oraz prawdziwe andaluzyjskie gazpacho, które tego wieczora było według mnie najlepsze.
Danie główne to: lazania z łososiem, pierś z kaczki i wołowina po burgundzku. Desery: mus czekoladowy, waniliowy creme brulee oraz panna cotta z sosem. Byliśmy zachwyceni, czym prędzej chcieliśmy być w domu, aby móc najpierw przejrzeć książkę, później coś wybrać i ugotować. Na targu kupiłam fantastyczną niedużą dynię i pomyślałam, a właściwie mój mąż, o kremie kminkowym z dyni i marchwi, krem dopełniły serowe ptysie mojego autorstwa. Nie zawiedliśmy się. Połączenie kminku, słodkiej dyni i marchwi to strzał w 10. Przepis oczywiście jest już na stronie.

„Moje smaki”

W trakcie promocji Michel Moran powiedział kilka słów o książce, ale był tu raczej oszczędny w słowach. Głównie skupił się na tym, że przepisy w książce mają być dla każdego, z dostępnych składników. Są też napisane w taki sposób, aby Ci co raczkują w kuchni dali radę i to mogę potwierdzić.

Michel Moran w trakcie przemowy

Michel Moran w trakcie przemowy

Książka jest bardzo czytelna: mamy listę składników, sposób przygotowania i są również różne porady oraz sposób podania, dla mniej zorientowanych. Do tego piękne i proste zdjęcia, pokazujące faktycznie potrawę, wszystko tak jak lubię. Oczywiście nie wszystkie przepisy są opatrzone zdjęciami, ale to jest jak najbardziej normalne. Reasumując, mamy ponad 330 stron i 130 przepisów. Z tego co zaobserwowałam są starannie dobrane i powinny Wam przypaść do gustu. Znajdziecie tam wiele innych fajnych propozycji, jak: rożnego rodzaju sosy, pasztety, mięsa zaczynając od uwielbianego przez nas kurczaka, wieprzowinę, a kończąc na dziku i kuropatwie. Do tego dochodzą przepisy z rybą, zupy i desery. Mi nic więcej nie potrzeba, chyba tylko doskonalenia swoich umiejętności w kuchni.

O autorze

Na koniec najważniejsza część, autor książki: Michel Moran. Pewnie nie wiecie, że jego rodzice są Hiszpanami, ale on sam urodził i wychował się we Francji. Swoją przygodę z gotowaniem rozpoczął mając 14 lat. Większość z Was kojarzy go z telewizji z polskiego MasterChefa, gdzie jest jurorem. Tak też było ze mną i gdy dostaliśmy zaproszenie na promocję ucieszyłam się, dano mi możliwość osobistego poznania Michela Morana, ale nie od strony reflektorów i wyreżyserowanego programu, ale od tej prawdziwej, w jego restauracji i jego autentycznej kuchni. To fantastyczny szef i człowiek, wyważony i wydaje się bardzo skromny, sam o sobie mówi, że jego życie i miejsce to właśnie jego kuchnia i jego restauracja, tam się spełnia i ja w to wieżę.
Więcej nie napiszę, nie zdradzę wszystkiego. Już wkrótce premiera książki „Moje smaki”, myślę, że warto ją mieć w swojej kuchni.

MM6

"Moje smaki" Michel Moran

MM4

MOJE SMAKI
Autor: Michel Moran
Tytuł: Moje smaki
Stron: 240
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Muza S.A
Cena: 49,99 PLN