Lubicie ciemne chleby o mocno zwartym miąższu i chrupiącej twardej skórce? Jeśli tak, to ten chleb jest dla was. Ma dość zawartą strukturę, jest wilgotny i lekko wyczuwa się, że został zrobiony na zakwasie. Jest też ciężki i sycący. Takie właśnie chlebki lubię. Wystarczy wszystko wymieszać, a później tylko czekamy, aż wyrośnie i pieczemy!

Składniki

  • 155g zakwasu żytniego, dokarmionego 12 godzin wcześniej
  • 235g mąki żytniej razowej
  • 160g mąki pszennej razowej
  • 285g wody, letniej
  • 1 łyżeczka suszonych drożdży
  • 9g soli morskiej

Przygotowanie

  1. Wszystkie składniki mieszamy razem i wyrabiamy ciasto, powinno być dość plastyczne (później uformujemy z niego bochenek). Odstawiamy przykryte ciasto na ok. 3 godziny do zakwaszania.
  2. Wyrabiamy ciasto ponownie i przekładamy na blat lub stolnicę, podsypując lekko mąką razową formujemy podłużny bochenek, o długości ok. 27 cm. Bochenek powinien lekko zwężać się na brzegach. Przekładamy go na pergamin i posypujemy wierzch mąką. Ponieważ nie mam specjalnych koszyczków do wyrastania, boki zabezpieczyłam zwiniętymi w rulon ściereczkami, z obydwu stron. Podłożyłam je pod pergamin wzdłuż każdego z boków. Chleb nie rozchodził się na boki.
  3. Teraz trzeba uzbroić się w cierpliwość. Chleb zostawiamy do wyrastania (mój wyrastał ok. 4 godziny). Jest ciężki dlatego, wolniej rośnie. Gdy zwiększy swoją objętość o ok. połowę, może trochę więcej, wkładamy go do nagrzanego piekarnika do 220°C i pieczemy 10 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 190°C i pieczemy jeszcze 35–40 minut. Przed włożeniem do piekarnika możemy lekko go naciąć.
    Wyjmujemy i studzimy na kratce. Gdy ostygnie, kroimy dość cienkie kromki. Smacznego!