Smakują jak najlepsze polskie bułeczki, takie prawdziwe niczym nie „nadmuchane”, a okazuje się, że to specjalność Francuska i Belgijska. Nie są wymagające, robi się je dość szybko i każdy może je przygotować! Mięciutkie z lekko chrupiącą skórką. Jak dla mnie numer jeden w ostatnich dniach, a piekę dużo pieczywa i bułeczek, mam porównanie:) Do dzieła…

Składniki

  • 400 g mąki chlebowej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 7g drożdży suchych lub 15g świeżych
  • 120 ml ciepłego mleka
  • 175 ml ciepłej wody

Przygotowanie

    1. Mąkę przesiewamy do sporej miski, dodajemy sól i mieszamy.
    2. W małej miseczce mieszamy drożdże z cukrem, łyżeczką mąki i ciepłym mlekiem (dodajmy je stopniowo, łatwiej rozprowadzimy drożdże). Suche powinny się rozpuścić.
    3. W mące robimy dołek i wlewamy tam drożdże, przysypujemy delikatnie mąką. Odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie (drożdże zaczną pracować) dolewamy wodę i wyrabiamy ciasto na jednolitą, gładką i elastyczną masę (możemy podsypywać mąką, choć ja na swoim blacie nie musiałam). Ciasto będzie miękkie i delikatne. Przykrywamy je, odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny lub aż potroi swoją objętość.
    4. Po wyrośnięciu ciasto wyrabiamy ponownie i dzielimy na 10 równych kawałków. Formujemy kulkę, a później nadajemy jej owalny kształt. Układamy na blaszce wyłożonej pergaminem. Lekko spłaszczamy, posypujemy mąką. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Po środku każdej robimy przedziałek, można go zrobić ręką, lub rączką drewnianej łyżki.Zostawiamy jeszcze na 15 minut. Bułeczki ładnie wyrosną.
    5. Bułeczki wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200ºC, na dno wsypujemy kilka kostek lodu i pieczemy je ok. 20 minut, aż się zarumienią. Studzimy na kratce. Smacznego!

Źródło: „Moje wypieki”