Kasia Wilkosińska

Klasyka polskiej kuchni, kotlety mielone. Takie robiła moja mama i takie robię ja. Gdy jestem za leniwa, aby silić się w kuchni na coś oryginalnego serwuję właśnie je. Proste i smaczne, są do wykorzystania na różne sposoby. Prosto z patelni, podane w sosie lub na zimno z pajdą chleba.

Składniki

  • 500g mięsa wieprzowego, mielonego
  • 1 bułka kajzerka, sucha
  • 1 duża cebula
  • 1 jajko
  • bułka tarta
  • sól
  • pieprz
  • olej do smażenia

Przygotowanie

  1. Cebulę obieramy i kroimy w bardzo drobną kostkę. Szklimy ją na 1–2 łyżkach oleju. Odstawiamy, aby przestygła.
  2. Bułkę namaczamy w zimnej wodzie.
  3. Do dużej miski przekładamy mielone  mięso, cebulę, odciśniętą bułkę, jajko i dobrze wszystko wyrabiamy. Masa ma być jednolita i klejąca. Doprawiamy ją solą i pieprzem, opcjonalnie można dodać posiekaną drobno natkę pietruszki.
  4. Dłonie moczymy w zimnej wodzie i formujemy kotlety, lekko owalne i spłaszczone. Ilość zależy od wielkości. Kotlety smażymy na średnio rozgrzanym oleju, z obydwu stron i na złoty kolor. Pamiętając, że jeśli zrobimy większe należy je smażyć odrobinę dłużej. Podajemy od razu po usmażeniu z ziemniakami i surówką. Smacznego!
  5. Drugi sposób podania. Jeśli wiemy, że kotlety zostaną nam na drugi dzień (ok. 4–5 sztuk), smażymy je mniejsze. Następnego dnia, podsmażamy jedną średnią cebulę, posiekaną w kostkę, przekładamy do rondelka. Dodajemy kotlety, 3 ziela angielskie, 1 liść laurowy, 3 połamane grzybki suszone i jedną małą marchewkę pokrojoną w talarki. Podlewamy wodą i dusimy, aż grzybki i marchewka będą miękkie. Utworzy się nam aromatyczny sos. Doprawiamy go solą i pieprzem, zagęszczamy odrobiną mąki i mamy idealny sos do kaszy gryczanej. Smacznego!
do 30 min Przygotowanie do 30 min Czas gotowania 6 - 8 sztuk Porcja

Tip

Mięso możemy połączyć pół na pół z mielonym mięsem z indyka, kotlety są delikatniejsze.

5 komentarzy

  1. Jolanta Szyndlarewicz

    28 lutego 2012 o 09:36

    Uwielbiam mielone:) …. bardzo podoba mi się Twój sposób na mielone, które zostają na drugi dzień …ja najczęściej odgrzewam je po prostu w piekarniku w folii aluminiowej

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      28 lutego 2012 o 10:09

      W piekarniku też czasami je podgrzewam :)

      Odpowiedz
      • Gosia

        28 lutego 2012 o 11:26

        Ja na drugi dzień, kroję je wzdłuż na pół i podsmażam z obu stron, są dla mnie wtedy najlepsze, takie mocno wypieczone :)

        Odpowiedz
  2. Majana

    28 lutego 2012 o 10:02

    Smaczne! Wszyscy bardzo je lubimy :)

    Odpowiedz
  3. Marzena

    28 lutego 2012 o 18:56

    Ja dodaje jeszcze drobna posiekana zielona pietruszke lub suszona:) Smakuja zawsze i kazdemu – taka klasyka Polskiej Kuchni:) Ale pomysl z sosikiem nastepnego dnia superowy! Musze kiedys wyprobowac :)

    Odpowiedz
* Pole wymagane