Jeszcze kilka lat temu nie znałam pesto, później poznałam te z półki sklepowej! Teraz nie wyobrażam sobie innego, jak świeżego, własnej roboty lub tego, kupionego na włoskim targu. Przyrządzenie pesto zajmuje dosłownie chwilę, a smak? niepowtarzalny!

Składniki

  • 1 duży pęczek bazylii, ok. 100g
  • 1 garść orzeszków pinii, ok. 50g
  • 1 ząbek czosnku
  • ok. 40–50g startego parmezanu lub pecorino
  • ok. 100ml oliwy z oliwek
  • sok z cytryny (opcjonalnie)
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie

  1. Liście bazylii, pokrojony czosnek, lekko podprażone orzeszki piniowe i szczyptę soli wkładamy do blendera. Miksujemy, powoli wlewając oliwę, ok. połowy. Gdy pasta jest ciągle gęsta (po chwili miksowania) dodajemy jeszcze oliwy.
  2. Następnie starty ser (parmezan lub pecorino) i dolewamy oliwy tyle, aby pesto było dość wilgotne, w sumie wlałam ok. 100ml.
  3. Doprawiamy pieprzem, sokiem z cytryny (będzie bardziej wyraziste) i ewentualnie jeszcze solą.
  4. Przekładamy do słoiczka, na wierzch wlewamy kilka łyżeczek oliwy i zakręcamy. Smacznego!

Tak przygotowane pesto przechowujemy w lodówce. Należy spożyć je w ciągu kilku dni.