To chyba najprostsza zupa Wigilijna jaką znam, a właściwie kompot. W różnych domach podawanych w różny sposób. Często jako kompot do picia, schłodzony. Po tych wszystkich potrawach wpływa kojąco. W moim domu pamiętam ten kompot jako zupę Wigilijną, jedną z dwóch. Moja mama podawała ją z makaronem, tak zwyczajnie. Sama zupa/ kompot ma rewelacyjny smak, lekko dymny od wędzonych gruszek i to lubię w nim najbardziej.

Składniki

  • ok. 150g suszonych jabłek
  • ok. 150g suszonych śliwek
  • ok. 5 wędzonych gruszek
  • 1 pomarańcza
  • miód, do smaku
  • 6 goździków
  • 1 kora cynamonu
  • 2 cm kawałek imbiru, opcjonalnie

Przygotowanie

  1. Wszystkie suszone owoce, gruszkę oraz przyprawy wkładamy do garnka. Zalewamy wodą, tak ok. 3 cm ponad owoce. Wstawiamy na ogień, gdy kompot zacznie się gotować, zmniejszamy ogień i gotujemy powoli ok. 30 minut.
  2. Pod koniec gotowania dodajemy pokrojoną na ćwiartki pomarańczę, gotujemy kilka minut. Wyłączamy i doprawiamy miodem do smaku, jeśli smak jest za mocny możemy dolać przegotowanej wody. Odstawiamy.
  3. Kompot podajemy jako jedną z zup z makaronem (na ciepło lub zimno) lub jako kompot do picia, schłodzony. Smacznego!

Suszonych owoców używamy w podobnej ilości