Trzy warstwy: pyszny kruchy maślany spód, warstwa malin i słodka beza kokosowa. Oficjalnie sezon na maliny uważam za otwarty! A ciasto wyszło pyszne. Maliny upiekły się super dzięki oprószeniu mąką ziemniaczaną. Cały sok został w malinach, które idealnie równoważą bezę i kruche ciasto. My się zakochaliśmy, czas na Was!

Składniki

Kruche ciasto

  • 450g mąki pszennej
  • 200g miękkiego masła
  • 80g cukru pudru
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany 18%
  • 4 żółtka
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Beza

  • 4 białka
  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 szklanka wiórków kokosowych
  • szczypta soli

Dodatkowo

  • 1 opakowanie malin, koszyczek
  • 2–3 łyżki mąki ziemniaczanej

Przygotowanie

  1. Kruche ciasto. Masło ubijamy z cukrem pudrem i wanilią na puszystą masę, ok 3–4 minut. Dodajemy żółtka, wanilię i śmietanę, ubijamy do wymieszania składników. Następnie dodajemy mąkę i mieszamy szpatułką, delikatnie. Gdy składniki zaczną się łączyć przekładamy na blat podsypany mąką i zagniatamy jednolite ciasto, będzie dość luźne. Zawijamy w folię i schładzamy przynajmniej 30 minut, ale lepiej ok. 1 godziny, wtedy ciasto będzie się lepiej wałkować.
  2. Schłodzone ciasto wałkujemy na prostokąt o grubości 5 mm i przekładamy na blaszkę (moja rozmiarów 38 x 25 cm) wyłożoną pergaminem lub wysmarowaną masłem i obsypaną mąką. Nakłuwamy blat widelcem i podpiekamy spód przez ok. 10 minut w piekarniku nagrzanym do 200ºC. Schładzamy.
  3. Beza. Białka ubijamy ze szczyptą soli. Gdy są ubite dodajemy cukier puder na 3–4 razy, miksujemy przez chwilę. Gdy masa jest wymieszana i lśniąca, dodajemy wanilię, mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny. Mieszamy mikserem. Na końcu dosypujemy wiórki i mieszamy szpatułką lub łyżką.
  4. Maliny. Opłukane i obsuszone maliny oprószamy mąką ziemniaczaną, mają być lekko pokryte. Najlepiej zrobić to na 3 razy, wtedy maliny się nie pogniotą i nie puszczą za wcześnie soku. Przekładamy maliny na podpieczony blat, równo rozkładamy.
  5. Na maliny wykładamy bezę. Ja użyłam rękawa cukierniczego bez końcówki. Wyrównujemy i pieczemy ok. 20 minut w 175ºC i jeszcze ok. 30 minut w 150ºC. Wyjmujemy i zostawiamy do ostygnięcia. Zimne ciasto kroimy na kawałki, opcjonalnie posypujemy cukrem pudrem i podajemy. Smacznego!

Pamiętajmy, kruche ciasto nie lubi długiego wygniatania w ostatnim etapie, gdy łączymy je z mąką. Za długo wyrabiane ciasto po upieczeniu zrobi się twarde.