To tradycyjne węgierskie danie powinno być zrobione na smalcu i wędzonej słoninie. Ja proponuję wersję lżejszą. Do podsmażenia cebuli użyłam oliwy z oliwek a zamiast słoniny chudą wędzoną kiełbasę. Ponieważ w moim domu leczo jada się jako główne danie z dodatkiem pieczywa, ekstra składnikiem jest cukinia, która je świetnie uzupełnia, a dla zaostrzenia smaku mała papryczka chilli. Polecam!

Składniki

  • 2 cebule
  • 2 czerwone papryki
  • 2 żółte papryki
  • 2 zielone papryki
  • 2 małe cukinie, po skrojeniu powinno jej być tyle co połowę całej papryki)
  • ok. 400g wędzonej kiełbasy
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 5–6 średnich dojrzałych pomidorów lub 400g pomidorów z puszki
  • ok. 2–3 szklanek wody
  • 1 czerwona papryczka chilli
  • 11/2 łyżeczki wędzonej papryki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • sól
  • pieprz
  • 1 łyżeczka cukru, opcjonalnie
  • natka pietruszki do dekoracji

Przygotowanie

  1. Cebulę kroimy w grubą kostkę i podsmażamy, aż się zrumieni na oliwie z oliwek. Następnie dodajemy oczyszczoną i pokrojoną w grubą kostkę paprykę, sparzone, obrane ze skórki i pokrojone pomidory lub pomidory z puszki, dolewamy 2 szklanki wody i dusimy na wolnym ogniu.
  2. Po 10 minutach dodajemy pokrojoną w półplasterki cukinię, podsmażoną kiełbasę i posiekaną papryczkę chilli bez pestek.
  3. Dusimy leczo do momentu, aż cukinia będzie miękka, ale nie rozgotowana, ok. 15 minut. Warzywa puszczą sok, ale jeśli leczo było by za suche i gęste możemy dolać jeszcze wody. Osobiście lubię gdy w leczo jest sos, w którym można maczać pieczywo.
  4. Doprawiamy papryką słodką i wędzoną, solą, pieprzem. Jeśli leczo jest bardzo kwaśne (zależy to od pomidorów) dodajemy cukier. Dusimy kolejne 5 minut i odstawiamy. Podajemy posypane natką pietruszki z bagietką. Smacznego!

Dodatkowo możemy doprawić leczo małą ilością zasmażki. Rozpuszczamy na patelni łyżkę masła i 1/2 łyżki mąki, smażymy przez chwilę, rozcieńczamy sosem i dodajemy do leczo. Taka ilość dodaje smaku, ale nie zagęszcza samego leczo.

Najlepiej leczo ugotować dzień wcześniej lub kilka godzin, aby nabrało smaku.