Zbliża się tłusty czwartek, a ja się zagapiłam. Mam nadzieję, że jeszcze skorzystacie z tego przepisu. Jest wart polecenia. Smażę pączki z tego przepisu już wiele lat i cóż, są najlepsze! Delikatne, pulchne ciasto wypełnione ulubioną konfiturą, marmoladą czy adwokatem. Tym razem usmażyłam je z dżemem z czarnej porzeczki, a później oblałam delikatnym lukrem ze skórką pomarańczową. Polecam!

Składniki

  • 500g mąki
  • 250ml mleka
  • 50g świeżych drożdży
  • 4 żółtka
  • 50g cukru
  • 1 jajko
  • 50g masła
  • 25ml rumu
  • 1 cytryna
  • 1/2 laski wanilii
  • sól
  • olej do smażenia
  • ulubiona konfitura do pączków

Lukier

  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • skórka pomarańczowa (opcjonalnie)
  • 1 żółtko
  • sok z 1/2 cytryny
  • sok z 1/2 pomarańczy

Przygotowanie

  1. Drożdże rozcieramy z 1 łyżką cukru, dodajemy połowę ciepłego mleka i 100g przesianej mąki. Mieszamy, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce. Rozczyn powinien podwoić swoją objętość, u mnie trwało to ok. 35 minut.
  2. Cytrynę parzymy wrzątkiem, ścieramy skórkę i wyciskamy sok.
  3. Żółtka, jajko i cukier ucieramy na puszystą masę i dodajemy do wyrośniętego rozczynu. Dodajemy również: mleko, skórkę cytrynową, sok z cytryny, wanilię, rum, szczyptę soli oraz pozostałą mąkę.
  4. Wyrabiamy ciasto, aż zacznie odstawać od ręki. Następnie dodajemy roztopione masło i ponownie wyrabiamy. Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia.
  5. Teraz formujemy pączki. Nabieramy po ok. 40g ciasta i natłuszczonymi palcami formujemy krążki. Na środek nakładamy łyżeczkę konfitury lub marmolady. Zlepiamy ciasto i formujemy kulkę, następnie układamy na desce posypanej mąką, zlepieniem do dołu, pamiętając o zachowaniu odstępów. Gdy ułożymy kilka sztuk na desce, lekko spłaszczamy kulki i odstawiamy do wyrośnięcia. Najlepiej w ciepłe miejsce.
  6. W dużym rondlu lub na głębokiej patelni rozgrzewamy 1 litr oleju (lub smalcu). Na próbę wrzucamy kawałek ciasta, gdy zacznie się smażyć i wypłynie na powierzchnię, to znaczy, że temperatura jest już dobra.
  7. Wyrośnięte pączki wrzucamy do oleju zlepieniem do góry i smażymy, aż się zarumienią. Odwracamy je w trakcie smażenia by usmażyły się równo z każdej strony. Wierzchnia strona pączków może być nieco bardziej zarumieniona, gdyż będziemy je lukrować. Usmażone pączki wyjmujemy i osączamy z tłuszczu, następnie jeszcze ciepłe lukrujemy.
  8. Przygotowujemy lukier pomarańczowo-cytrynowy. Cukier puder, żółtko i soki miksujemy razem przez ok. 3–4 minuty. Dodajemy pokrojoną skórkę pomarańczową. Gęstość lukru regulujemy ilością soku i cukru pudru według upodobań. Nie może być zbyt rzadki ponieważ cały spłynie z pączków. Czekamy aż lukier zastygnie i pączki są gotowe do jedzenia. Smacznego!