Nikt by się nie spodziewał ile smaku może być w tak prostej potrawie, a jednak. Przyrządzenie tego dania trwa tyle co nastawienie wody na makaron i ugotowanie go oraz wymaga kilku prostych składników, w tym niedoceniany szpinak. Zatem możemy przyrządzić danie na oczach gości i zadziwić ich. Przecież, żeby było smacznie nie zawsze trzeba stać godzinami w kuchni :) Życzę smacznego!

Składniki

  • makaron pappardelle
  • 3–4 garście świeżego szpinaku
  • 1 mała cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1/2 cytryny
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • natka pietruszki
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz
  • starty parmezan na płatki

Przygotowanie

  1. W wysokim garnku nastawiamy wodę, lekko solimy. Gdy się zacznie gotować wrzucamy makaron (odmierzamy 2 porcje) i gotujemy. Makaron ma być al’dente.
  2. Gdy wstawiliśmy wodę, w tym czasie siekamy w kostkę cebulę, czosnek przeciskamy przez praskę. Smażymy na oliwie z oliwek aż cebula lekko się zeszkli. Wrzucamy szpinak, lekko solimy i smażymy z czosnkiem i cebulą, kilka minut.
  3. Szpinak doprawiamy sokiem z cytryny, dość mocno go skrapiamy, pieprzem i jeśli trzeba jeszcze solą.
  4. Gdy makaron jest już gotowy odcedzamy go i wrzucamy na patelnię ze szpinakiem. Mieszamy i nakładamy na talerze. Posypujemy posiekaną natką i startym parmezanem. Smacznego!

Tym razem wersja jest bez parmezanu ponieważ przepis i zdjęcia były przygotowane gdy byłam w ciąży.

Jeśli szpinak jest już gotowy, a makaron ciągle nie, zdejmujemy go na chwilę z ognia i wstawiamy ponownie gdy mamy makaron już na sicie.

Makaron. Tym razem wykorzystałam pappardelle, ale może być też tagliatelle lub makaron w stylu kokardki, nie muszę dodawać, że dobrej jakości :)