Kto nie lubi gdy w domu unosi się zapach pieczonego chleba? Ja lubię… Znudzona kupnym pieczywem, zaczęłam swoją przygodę z domowym chlebem. Najpierw przygotowałam zakwas, później wyszukałam kilka prostych przepisów na chleb i do dzieła. Dziś podaję Wam przepis na żytni zakwas do chleba.

Składniki

  • mąka żytnia
  • woda

Przygotowanie

  1. Kubek mąki żytniej (ok. 100 g) i kubek ciepłej wody (ok. 100 ml) mieszamy i zostawiamy w wysokim naczyniu w ciepłym miejscu.
  2. Następnego dnia, najlepiej o tej godzinie co nastawiliśmy zakwas, „dokarmiamy” go. Dosypujemy kubek mąki żytniej i kubek wody, mieszamy i odstawiamy, nie przykrywamy (najwyżej ściereczką). Kolejnego dnia powtarzamy tę czynność. Zakwas powinien zacząć bąbelkować. Czyli zakwas dokarmiamy raz dziennie!
  3. Swój zakwas dokarmiałam przez 5 dni, po tym czasie schowałam go do lodówki.
  4. Wyjmuję go gdy wiem, że będę piekła chleb. Po około 2 godzinach nabiera pokojowej temperatury. Wówczas znów go dokarmiam, dodaję 50 g mąki żytniej oraz wody, również 50 g (ile mąki, tyle wody), mieszam drewniana łyżką i zostawiam. Jeśli rośnie zbyt szybko, można go zamieszać.
  5. Po 12 godzinach mamy gotowy zakwas z którego można zrobić zaczyn, a później upiec chleb. Smacznego!
Jeśli macie jakieś wątpliwości, za nim zapytacie polecam przeczytać artykuł Zakwas do chleba – co zrobić żeby go nie zabić?, w którym zebrałam większość informacji na temat zakwasu, hodowania i przechowywania go oraz zaczynu. Polecam!
do 15 min Przygotowanie ponad 2h Czas gotowania v Wegetariańskie

Tip

Po pewnym czasie, gdy nasz zakwas jest dość regularnie dokarmiany, nabiera mocy i chleb rośnie szybciej. Na takim zakwasie możemy piec chleb przez całe miesiące, a może nawet lata.

Tip

Więcej na temat samego zakwasu dowiecie się z artykułu Zakwas do chleba – co zrobić żeby go nie zabić?

95 komentarzy

  1. aga

    28 listopada 2010 o 15:10

    takie domowe chleby bardzo lubie, ale na zakwas jakos nie moge sie odwazyc:) ale moze w koncu sie zbiore i zrobie:)

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      28 listopada 2010 o 18:26

      :) nie ma się czego bać, choć przyznam, że sama też długo nie mogłam się zebrać i nastawić zakwasu. Jednak gdy to zrobiłam to piekę chleby jak szalona :) Pycha…

      Odpowiedz
      • Ola

        25 września 2014 o 09:35

        ja zrobilam zakwas wlasnie w ten sposób i wczoraj zrobiłam zaczyn, odstawiłam na noc i z przykrością zobaczyłam rano, że nic nie wyrosło czyli mogę to wylać:(

        Odpowiedz
        • Kasia Wilkosińska

          25 września 2014 o 10:55

          Raczej nie, zakwas na tym etapie jest słaby. to jak jest mocny na tym etapie zależy od wielu czynników: użytej mąki (te same maki różnych producentów będą się różnić), otoczenia w jakim trzymamy zakwas, temperatury itd.
          To nie jest tak, że po kilku dniach gdy zakwas jest gotowy chleby będą rosły jak szalone, należy uzbroić się w cierpliwość, będą rosły powoli. Zaczyn po nocy urośnie mało, będzie bardziej puszysty, ale nie eksploduje.
          Aby przyspieszyć wyrastanie można dodać odrobinę świeżych lub suszonych drożdży. Pomogą w wyrastaniu a nie zmienią smaku. Ja to praktykuję w swoich przepisach. Później gdy regularnie dokarmiany zakwas się wzmocni, można przestać dodawać drożdże. Drugi sposób to cierpliwość :)
          Pozdrawiam i życzę udanych wypieków…

          Odpowiedz
  2. Paula

    28 listopada 2010 o 16:18

    domowe chleby mają w sobie coś magicznego :)

    Odpowiedz
  3. kasandraa6

    28 listopada 2010 o 21:38

    chyba też się skuszę, raz zrobiłam ale zupełnie mi nie wyszedł oczywiście z innego przepisu

    Odpowiedz
  4. majka

    29 listopada 2010 o 21:50

    Kiedys balam sie zrobic zakwas ale kiedy wreszcie sie odwazylam doszlam do wniosku, ze nie taki diabel straszny… :)) Ja robilam zakwas z przepisu Liski. Udal sie za pierwszym razem. A zapach domowego pieczywa uwielbiam i pieke przynajmniej raz w tygodniu :)

    Odpowiedz
  5. Agata

    30 listopada 2010 o 16:36

    Zakwas już gotowy. Z niecierpliwością czekam na przepisy, żebym mogła go wykorzystać :)

    Odpowiedz
  6. Suzi

    15 grudnia 2010 o 21:29

    Czy wiecie moze czemu ten zakwas mi nie wyszedł? trzymałam w ciepłym, w piekarniku żeby nie miał przeciągów. Tylko ze strasznie dziwnie pachnie i nie rośnie.. chyba po prostu skisł. Tylko co zrobiłam zle?

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      15 grudnia 2010 o 21:48

      Witaj Suzi,
      wydaje mi się, że zakwas potrzebuje jednak dostępu powietrza, a w piekarniku się „udusił”. Przepis ten jest sprawdzony. Swój zakwas trzymałam w słoiku przy grzejniku. Codziennie go dokarmiałam. Oczywiście miał na początku kwaskowaty zapach, ale teraz gdy wyjmuję go z lodówki i dokarmiam, zapach jest całkiem przyjemny, takie zdrowe drożdże. Może Twój zakwas jest jeszcze młody i dlatego też mocno nie rośnie, powinien natomiast bąbelkować. Wtedy wiadomo, że pracuje. Przyjrzyj mu się jeszcze raz, może jest jednak dobry. Jak nie to spróbuj jeszcze raz. Tylko trzymaj go w temperaturze pokojowej, przykryty ściereczką.
      Powodzenia
      Kasia
      P.S Używam tego zakwasu ok. 2 miesięcy i na początku wspomagałam go niewielką ilością drożdży, gdy piekłam chleb. Natomiast teraz rośnie jak szalony :)

      Odpowiedz
  7. Natalia

    8 lutego 2011 o 21:59

    mam pytanie własnie przygotowuje zakwas i uzywam do tego wody żródlanej i nie jest ona ciepła czy moze ta woda byc o.temp pokojowej czy koniecznie musi byc ciepła? prosze o odpowiedz

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      8 lutego 2011 o 22:49

      Witam,
      woda może być o temperaturze pokojowej, nie musi jej Pani specjalnie podgrzewać. Ciepła woda szybciej zakwasza mąkę (tak samo jak do ciasta drożdżowego dodaje się ciepłe mleko, bo drożdże szybciej rosną) i zakwas szybciej zaczyna pracować, ale nie przyspiesza to jakoś znacznie tego procesu. Zakwas i tak musi postać kilka dni, w ciepłym miejscu.
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  8. ania

    12 lutego 2011 o 09:13

    Witam. Co 12 h to według mnie dokarmiam zakwas 2 razy dziennie?? czy to pierwsze dokarmianie jest po 12h, a potem kolejne co 24h – czyli raz dziennie?? bo chyba sie pogubiłam;)

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      12 lutego 2011 o 09:49

      Zakwas dokarmiamy raz raz dziennie. Moja wina, źle to ujęłam:), juz poprawiam w przepisie. Pozdrawiam

      Odpowiedz
  9. Gosia

    18 marca 2011 o 14:48

    Jak upiec chleb?
    Czy piec chleb z tego co mi wyrosło przez dokarmianie ? Nie widzę tu przepisu na chleb tylko na sam zakwas.
    W jakiej temperaturze trzeba piec chleb i jak długo?

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      18 marca 2011 o 14:56

      Witaj Gosiu,
      zapraszam do galerii: http://fabrykaprzepisow.pl/wytrawnie/#pieczywo, są tam przepisy na chleb na zakwasie i na drożdżach. Każde zdjęcie prowadzi bezpośrednio do przepisu. Gdybyś miała jeszcze jakieś wątpliwości to zapraszam. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
      • Kasia Wilkosińska

        18 marca 2011 o 15:00

        Już wstawiłam linka do galerii pod zakwasem do chleba.

        Odpowiedz
        • Maryshaa

          10 kwietnia 2011 o 10:43

          Nie do końca rozumiem… załóżmy, że już kilka dni dokarmiam zakwas. Potem wstawiam do lodówki i wyciągam jak planuję upiec chleb, i… no właśnie. Wyciągam całość z lodówki, dokarmiam,po 12h piekę z części chleb, a resztę wstawiam z powrotem do lodówki? A potem znowu wyciągam przed pieczeniem chleba?
          Czy mąka żytnia ale razowa nadaje się na zakwas, czy kupić mocniej „zmieloną”?

          Odpowiedz
          • Kasia Wilkosińska

            10 kwietnia 2011 o 12:47

            Dokładnie, gdy zakwas jest już gotowy po kilku dniach wstawiasz go do lodówki. Za każdym razem gdy chcesz upiec chleb wyjmujesz go i dokarmiasz, czyli dosypujesz mąki żytniej i wody w takiej samej ilości. Robisz to np. rano, a wieczorem zakwas jest gotowy do pieczenia i możesz nastawić zaczyn. Przez te 12h zakwas pracuje, zobaczysz jak będzie rósł i będzie aktywny.
            Oczywiście gdy zakwas jest młody jest słabszy. Dlatego w przepisach jest mały dodatek drożdży. W tej chwili mój zakwas ma już ok. 5 m-cy i gdy go dokarmię to rośnie jak szalony, a chleby piekę tylko na nim. Drożdże dodaję tylko wtedy gdy nie mam czasu na kilkugodzinne wyrastanie chleba :). Zwykła żytnia mąka na zakwas wystarczy, tym bardziej razowa.

  10. jaga

    4 czerwca 2011 o 00:26

    no powiedzmy że zrozumiałam :) jedno pytanie : po 5 dniach wstawiam do lodówki przykryty ścierka i też codziennie dokarmiam czy tylko kiedy będę chciała upiec i wyjme go z lodówki?

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      4 czerwca 2011 o 01:00

      Wyjaśniłam to w komentarzu powyżej :)
      Gotowy zakwas wkładasz do lodówki, dokarmiasz go tylko wtedy gdy chcesz upiec chleb. Czyli: gdy planujesz upiec chleb, wyjmujesz zakwas z lodówki, dosypujesz/ dokarmiasz go mąką żytnią (100g) + woda (100g), mieszasz i zostawiasz w temp. pokojowej na ok. 12h. Zakwas zacznie pracować w tym czasie – znacznie urośnie.
      Po 12h robisz zaczyn. Bierzesz tyle zakwasu ile jest w danym przepisie, a resztę zakwasu odstawiasz do lodówki. Następnym razem postępujemy tak samo. Gdy uzbieram dużo zakwasu to czasem dokarmiam go po 50g mąki i wody. Można też upiec chleb z dużą ilością zakwasu.
      W razie pytań służę pomocą. Pozdrawiam :)

      Odpowiedz
      • Rajki

        8 lutego 2012 o 12:48

        Ha… to im wiecej zakwasu tym mniej go karmisz… Logicznie rzecz biorąc to sposób na odchudzanie :)

        Odpowiedz
        • Kasia Wilkosińska

          8 lutego 2012 o 12:53

          Ha, chyba jednak nie, mniej (po 50g) dokarmiam go wtedy gdy zakwas jest już wyhodowany, stoi w lodówce i czeka na użycie. Gdy piekę chleb wyjmuję go i dokarmiam już w mniejszych porcjach niż przy hodowli zakwasu. Dokarmiam raz, biorę tyle ile potrzebuję do przepisu, a resztę chowam do lodówki gdzie zakwas idzie „spać”.

          Odpowiedz
  11. jaga

    4 czerwca 2011 o 11:12

    dzięki za szybką odp :) zakwas zrobiony, stoi sobie na szafce. Mam tylko pytanie czy w lodówce też ma być przykryty ścierka czy można pojemnik zamknąć? I czy to musi być szklane naczynie? W jakim tempie rośnie taki zakwas, narazie mam go w największym skoju jaki znalazłam ale on do lodówki się niestety nie zmieści :/ alternatywą pozostaje słoik 1l ale boję się że zakwas z niego „wyjdzIE”, tymbardziej po dokarmieniu przed pieczeniem…ew.miska szklana , plastikowy pojemnik na żywność czy tylko wysokie szkło?

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      4 czerwca 2011 o 13:28

      Odpowiem po kolei:
      1. Gdy chowam zakwas do lodówki, zostawiam go na kilka godzin odkryty (słoik ma szklane zamknięcie z gumką, na zawiasach i nie domykam go ponieważ zakwas przez jakiś czas jeszcze bąbelkuje), po kilku godzinach zakwas schładza się i przestaje pracować, wtedy można go całkowicie zamknąć. Myślę, że można go też przykryć ściereczką złożoną kilkakrotnie.
      2. Zakwas trzymamy w szklanym lub porcelanowym naczyniu, 1l słoik lub 1,5 wystarczy. Można też użyć wysokiego wąskiego naczynia: szklanego lub porcelanowego. Jeśli masz mniej miejsca w lodówce, możesz zmniejszyć ilość zakwasu (punkt 5).
      3. Tempo w jakim rośnie zakwas zależy od:
      *temperatury pomieszczenia – im cieplej tym zakwas rośnie szybciej, tak samo jest z ciastem chlebowym
      *wieku zakwasu – im starszy zakwas tym jest mocniejszy i szybciej rośnie
      4. Zakwas w lodówce, w niskiej temperaturze NIE ROŚNIE, przestaje pracować i nie ma obawy, że „wyjdzie” ze słoika
      5. Jeśli masz dużo zakwasu, to jest kilka wyjść z tej sytuacji:
      *możesz połowę komuś oddać, niech się też bawi w pieczenie chleba,
      *możesz upiec kilka razy chleb na większej ilości zakwasu np. chleb pszenny na zakwasie, jest bardzo łatwy do przygotowania,
      *dokarmiaj zakwas zawsze po 50g wody i 50g mąki, nie przybywa go wtedy tak dużo,
      *no i ostatecznie, możesz nadmiar zakwasu wylać.

      Odpowiedz
  12. Tadeusz

    5 czerwca 2011 o 00:15

    Witam! Upiekłem swój pierwszy chleb na zakwasie. Byłem mile zaskoczony rezultatem.
    Chleb jest dobrze wyrośnięty i smaczny.
    Przeczytałem z uwagą „Chleb-moja domowa piekarnia” i mam
    pewną niejasność. Przygotowując ciasto w trzech etapach
    wykorzystuję jako zaczątek przygotowany uprzednio zakwas
    /2-3 łyżki/, po czym zakwaszam ciasto w kolejnych etapach. Po zakwaszeniu odkładam nieco ciasta jako zaczątek do następnego wypieku. Pozostał mi zakwas „pierwotny”, który również mogę wykorzystać. Który z zakwasów prowadzę dalej dla uzyskania odpowiedniej jego mocy i wieku?

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      5 czerwca 2011 o 02:46

      Witam,
      Z zakwasu pieczemy różne chleby i nie zawsze receptury wymagają zakwaszenia ciasta metodą III stopniową. Ja do tej pory wybierałam przepisy łatwiejsze, takie w których zaczyn robimy dzień przed pieczeniem. Wynika to z tego, że jakoś nie mogę zaplanować tego zakwaszania ciasta :).
      Zakwas przetrzymujemy w lodówce i używamy dalej, możemy go dokarmiać nawet latami (ja swój mam dopiero ok. 8 m-cy).
      Zaczątek lub inaczej zakwaszone ciasto chlebowe najczęściej metodą III stopniową będziemy używać już w danym przepisie (np. tu: http://chleb.republika.pl/codzienny.htm), wtedy bierzemy tyle zakwaszonego ciasta ile mówi receptura.
      Jeśli planujemy kolejne pieczenie chleba, możemy z takiego zakwaszonego ciasta zostawić część i to jest ten zaczątek na następne zakwaszanie ciasta.
      Czyli w praktyce wygląda to tak, że zakwas dokarmiamy i trzymamy go w lodówce bardzo długo i zdąży nabrać mocy, a ciasto zakwaszone czy zaczątek robimy na bieżąco i od razu go wykorzystujemy do pieczenia, ale można zostawiać część zakwaszonego ciasta na kolejną porcję.
      Ważna uwaga: jeśli chcemy z zakwaszonego ciasta zostawić jego część na zaczątek należy to zrobić za nim dodamy soli, gdyż sól hamuje rozwój dzikich drożdży.
      Polecam obszerniejsze artykuły na jeszcze jednej stronie: http://www.chleb.info.pl/zakwas-porady-praktyczne/mamy-zakwas-i-co-dalej
      Mam nadzieję, że pomogłam.
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  13. Tadeusz

    6 czerwca 2011 o 13:16

    Witam!
    Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedż, tym bardziej, że znacznie wybiega poza zakres pytania. Jestem absolutnie „zielony” w zakresie piekarnictwa i swoje zabawy z chlebem opieram wyłącznie na przepisach podawanych w internecie. Zakwas wg Pani przepisu wyszedł idealnie za pierwszym razem. Zachowuje się jakby miał kilka tygodni a nie 10 dni. Mam nadzieję, że odtąd będę jadał wyłącznie własnoręcznie upieczony chleb powszedni.
    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

    Odpowiedz
  14. an!a

    6 lipca 2011 o 18:59

    Czy na zakwas nadaje się mąka żytnia razowa typ 2000 ? Mam w domu tylko taką. Czy lepiej będzie jak się wstrzymam z robieniem zakwasu i kupię żytnią np. typ 720 ? Z góry dziękuję za pomoc :)

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      6 lipca 2011 o 20:06

      Witaj!
      Im mniejsza liczba (niższy typ mąki), tym jest mniej składników mineralnych w mące oraz tym mąka jest jaśniejsza (to nie znaczy że generalnie lepsza). Im mąka ciemniejsza, tym więcej zawiera składników odżywczych pochodzących z zewnętrznej (ciemniejszej) części ziarna, jest to mąka pełnoziarnista.
      Jakiej mąki użyć do zakwasu?
      Do zrobienia zakwasu najlepiej nadają się mąki ciemniejsze, o wyższych typach. Zawierają one w sobie więcej zewnętrznych części ziarna, w których znajdują się mikroorganizmy, dzięki którym łatwiej powstaje zakwas. Dlatego myślę, że możesz nastawić zakwas z żytniej razowej typ 2000. Natomiast gdy będziesz dokarmiać swój zakwas możesz to już robić dowolnym typem mąki razowej.
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  15. kasiamina

    14 lipca 2011 o 21:47

    witam,
    mam pytanie, zrobilam wlasnie zakwas, dodalam 100g maki zytniej,razowej,specialnej do pieczenia domowego chleba i 100ml wody,wyszlo mi ciasto czy to tak powinno byc??
    aktualie stoi na parapecie w metalowej misce,przykryte folia…

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      14 lipca 2011 o 21:57

      Jeśli zakwas wyszedł bardzo gęsty możesz dodać jeszcze wody, ok. 50 ml, ciągle może być gęsty, ale powinnaś bez problemu go móc mieszać. Myślę, że wszystko jest dobrze z Twoim zakwasem. Jego gęstość zależy od mąki, a tu już nie jestem w stanie stwierdzić która mąka, jak działa :). Pozdrawiam

      Odpowiedz
  16. kasiamina

    14 lipca 2011 o 22:17

    dziekuje,za tak szybka odpowiedz. dolalam troche wody i zobacze co z tego wyjdzie ;)
    pozdrawiam

    Odpowiedz
  17. kasiamina

    16 lipca 2011 o 10:37

    witam,
    mam pytanie, zapomnialam wczoraj wieczorem dokarmic zakwasu,czy moge zrobic to teraz oraz czy on wogole sie nadaje bo nienstety nie znalazlam cieplego miejsca w domu i stoi normalnie w pokoju

    Odpowiedz
  18. kasiamina

    16 lipca 2011 o 10:53

    zakwas dokarmilam 50 na 50 mam nadzieje,ze nic sie nie stanie ponieaz zrobilam to ponad 12h pozniej niz powinnam. ma nierzyjemny zapach i byl caly w bombelkach…

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      16 lipca 2011 o 13:18

      Dobrze, że dokarmiłaś zakwas. Co do jego zapachu to trudno mi ocenić, czy jest zepsuty? Nie powinien być. Gdy nastawiamy zakwas i on zaczyna pracować wydziela kwaskowaty zapach, dla niektórych może to być nie przyjemne. Później będzie łagodniejszy, tzn. gdy już będzie przechowywany w lodówce. Jednak ciągle go obserwuj gdyby działo się coś niepokojącego, np. pleśń, wtedy nastaw nowy.

      Odpowiedz
  19. kasiamina

    16 lipca 2011 o 22:45

    wobec tego nic sie nie stalo,ze dokarmilam go pozniej? kiedy mam dokarmic go na nowo? jutro rano czy jeszcze dzis chociaz dokarmialam go ok 10.

    Odpowiedz
  20. kasiamina

    19 lipca 2011 o 19:12

    witam,
    5 dni temu zrobilam zakwas,niestety nie stal on zawsze w cieplym miejscu bo pogoda nie byla za specialna. jak moge sprawdzic czy dobrze wyszedl? czy powinnam go juz dzis wstawic do lodowki? czy dzis juz moge nastawic na wieczor na nim chleb czy dopiero jutro??
    pytalanie banalne ale dopiero zaczynam przygode z pieczeniem chleba.
    pozdrawiam
    kasia

    Odpowiedz
  21. kasiamina

    22 lipca 2011 o 22:25

    witam,
    znow Cie pomecze odnosnie mojego zakwasu… po tym co Ci napisalam,ze wybuchl nie zostalo mi wiele a wiec wyjelam go rano z lodowki, dokarmilam i cala noc stal w kuchni, dzis znow go dokarmilam i nie wiem czy lepiej go schowadz do lodowki czy moge tak jeszcze zakwas chodowac?? zastanawialam sie czy on wogole jest aktywny ale powstaly babelki tylko dziwnie to wyglada bo po wybuchu zakwasu nie zostalo mi duzo i nie wiem czy taka ilosc nadwala sie do dokarmienia i tak jakby to co na dnie wcale nie ma tych babelkow. troche zagmatwalam ale mam nadzieje,ze wiesz co mialam na mysli…
    pozdrawiam
    kasia

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      23 lipca 2011 o 12:11

      Zakwas to żywe kultury bakterii. Także nie szkodzi, że zostało Ci mniej zakwasu. Jeśli się ewidentnie nie zepsuł to możesz go dokarmiać dalej i wyhodować nowy. Pozdrawiam

      Odpowiedz
  22. Henryk

    21 października 2011 o 21:13

    Kupiłem maszynkę do wypieku chleba-”Mango Bread Maker”. Robię chleb w/g. przepisów zamieszczonych w instrukcji obsługi, piekłem 5 razy i za każdym razem otrzymuję inny chleb.
    Trochę może niedokładnie dodaję składniki ale moim zdaniem ta maszynka niespełnia moich oczekiwań. Proszę o doradzenie jak najlepiej upiec chleb w w/w. urządzeniu. Może w tej maszynce
    piec chleb na zakwasie? Henryk.

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      22 października 2011 o 13:27

      Witam,
      Przyznam szczerze, że nigdy nie używałam maszynki do pieczenia chleba i nie posiadam. Co do przepisu to skorzystałabym ze sprawdzonych. Wystarczy poszukać w internecie, wiele blogów publikuje takie przepisy. Jak już Pan je znajdzie to proszę się trzymać przepisu :) Powodzenia.

      Odpowiedz
  23. jimmy

    17 stycznia 2012 o 11:51

    Słuchajcie wczoraj zabrałem się za robienie zakwasu.
    Proporcje jakich użyłem to 50g mąki żytniej 720 typ i 50ml wody. Po upływie 22 godzin zakwas urósł przynajmniej o 150%. Dziś go również dokarmiłem taką samą porcją mąki i wody. Po upływie 3 godzin od dokarmienia znowu mi urósł o minimum 100%. Ma dużo bąbelków malutkich. Co robić ? Czy to jest do wyrzucenia ? Zapach ma kwaskowaty. Trzymałem to cały czas w słoiku zamkniętym w temp. przynajmniej 25 st.C. Proszę o radę !
    gemciu83 1 s temu

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      17 stycznia 2012 o 12:40

      Witaj,

      na moje oko zakwas jest jeszcze dobry. Po pierwsze odkryj go i nie zakręcaj, co najwyżej przykryj ściereczką, on musi mieć dostęp powietrza. Dokarmiaj go dalej. Kwaskowaty zapach jest jak najbardziej normalny. Po drugie polecam przeczytać: http://fabrykaprzepisow.pl/blog/zakwas-do-chleba-co-zrobic-zeby-go-nie-zabic/, zebrałam tam większość pytań i szczegółowo opisałam jak postępować z zakwasem. Polecam, a nie będziesz miał wątpliwości.

      Odpowiedz
  24. Justyna

    19 stycznia 2012 o 10:30

    Zaczelam robic zakwas 2 dni temu, dzis wieczorem bedzie 2 raz jak bede go dokarmiac, ale moj jakos nie babelkuje :-( na poczatku mialam go w plastikowej misce, ale wczoraj wieczorem po dokarmieniu przelozylam go do miski wazowej. Wydaje mi sie jakby troche zaczal zmieniac zapach, ale moze to tylko moja nadzieja???
    Pomoz prosze! Moze jakos uda sie uratowac moj zakwas?

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      19 stycznia 2012 o 11:21

      Twój zakwas jest jeszcze młody, także nie panikuj :) Dokarmiaj go dalej, przykryj co najwyżej ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce. Jedyne co bym zrobiła to przełożyła zakwas do szklanego słoika, waza wydaje mi się za duża. Chyba, że nastawiłaś go bardzo dużo :) Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość, to jest to w co musisz się uzbroić wypiekając własne chleby na swoim zakwasie :)
      Polecam przeczytać artykuł do którego zostawiłam link przy przepisie na zakwas, zebrałam tam dużo istotnych informacji na jego temat.

      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  25. Justyna

    19 stycznia 2012 o 11:50

    Dziekuje za szybka odpowiedz. No dobrze uzbroje sie w cierpliwosc :-) Co do wazy, to zle sie wyrazilam, to jest miska taka z fajansu, wiec sopko z rozmiarem w sumie.
    Mam nadzieje, ze do niedzieli cos juz sie zakwasi, wiec jak sie uda to bedzie pierszy chleb w niedziele :-)

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      19 stycznia 2012 o 11:59

      Powodzenia :) Mój pierwszy chleb był nie na zakwasie i wyszedł. Byłam zachwycona, ale jak zrobiłam pierwszy na zakwasie to dopiero było coś :) Choć czasem coś sknociłam i zdarzało się, że coś nie wyszło, ale grunt to się nie poddawać.

      Odpowiedz
  26. Stasia

    17 lutego 2012 o 17:53

    Dzień dobry :)
    Mam pytanie. Zrobiłam zakwas wg przepisu, siedział już w lodówce teraz go wyjęłam, żeby upiec chleb i okazało się, że baaaardzo mocno pachnie alkoholem – ..takie sfermentowane drożdże. Czy to znaczy, że się zepsuł? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      17 lutego 2012 o 18:14

      W zakwasie zachodzi proces fermentacji i takie zapachy są normalne. Raz może być bardziej intensywny, raz mniej. W lodówce zakwas był uśpiony, teraz gdy postawiłaś go w temperaturze pokojowej i dokarmiłaś, zakwas „szaleje”. Jeśli nie ma widocznych zmian, widocznej pleśni to myślę, że jest dobry. Tak jak napisałaś trzymałaś się przepisu, dlatego nie powinien być zepsuty. Ja bym go przemieszała i użyła. Pozdrawiam
      p.s polecam przeczytać artykuł o zakwasie, jeśli są to Twoje początki.

      Odpowiedz
  27. Beatrisss

    17 kwietnia 2012 o 23:52

    Witam, pierwszy raz na forum :) zaczynam dopiero przygodę z zakwasem. Pierwszy – pleść, chyba za dużo wody. Teraz robię gęstszy, stoi przy kaloryferze, na ręczniku, owinięty w ręcznik i przykryty papierowym ręcznikiem. Ale nie chce rosnąć. Objętość tylko zwiększył po mąki dosypuje. Używam żytniej razowej typ 2000. Czy to normalne?

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      19 kwietnia 2012 o 12:26

      To się może zdarzyć, że zakwas spleśnieje, może mąka nie świeża? Co do drugiego zakwasu to nie wiem jak długo stoi, ale on potrzebuje kilku dni. Natomiast co do użytej mąki to ja bym nie użyła żytniej razowej 2000, jest ciemna i dużo cięższa od zwykłej żytniej mąki. Choć nie twierdzę, ze nie wyjdzie. Ja używam do zakwasu żytniej mąki typ między 580 a 980.

      Odpowiedz
  28. Karolka

    5 lipca 2012 o 09:38

    Czy dokarmianie zakwasu jest konieczne?Co się stanie gdy nie będziemy tego robić?

    Odpowiedz
  29. marta

    14 sierpnia 2012 o 18:05

    w sobote planuję urodziny i chciałam upiec chlebek, nie ma juz tak duzo czasu zeby zakwas dojrzał, czy jest moze jakas szybsza metoda wychodowania zakwasu?
    pozdrawiam

    Odpowiedz
  30. Dorka

    16 grudnia 2012 o 20:48

    Witam serdecznie. Z tego co tu czytam, wszystko jest niby takie proste, lecz wiedza ta bardziej namieszała mi w głowie i skomplikowała całą robotę. Dostałam gotowy zakwas od znajomej i przepis i miało byc wszystko bardzo proste. Przepis był taki:
    1 kg mąki (0,5 kg żytniej chlebowej i 0,5 kg pszennej)
    1 litr ciepłej wody,
    po 1 szklance siemienia lnianego, ziaren słonecznika i płatków owsianych zwykłych,
    2 łyżeczki soli,
    zakwas.
    Wszystko wymieszać i odłożyć pół słoika zakwasu na następne pieczenie chleba. Wyrobione ciasto przełożyć do keksówek i odstawić na 10 godzin. Piec 1 godz. i 15 minut w temp.200 stopni.
    Prawda że proste?
    Ja tak zrobiłam i chleb wyszedł wspaniały. Ale teraz jak czytam o jakimś dokarmianiu, to ogarnęło mnie przerażenie. Wyprowadźcie mnie proszę z błędu. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  31. Wiesia

    6 marca 2013 o 14:15

    Witam Kasiu !!!
    Mam pytanie czy ten zakwas w ciepłe dni może stać przy uchylonym oknie np.gdy wietrze mieszkanie czy na ten czas muszę przenieść go gdzieś indziej
    Ps.niby błahostka ale robię go pierwszy raz z góry bardzo dziękuję za te wszystkie informacje które znalazłam na twoim blogu i pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      6 marca 2013 o 15:55

      Witaj Wiesiu,
      Zakwas może pozostać w takim pomieszczeniu, ale nie stawiaj go bezpośrednio w przeciągu, tylko gdzieś z boku. Będzie sobie spokojnie „pracował”. Pozdrawiam serdecznie…

      Odpowiedz
  32. Wiesia

    7 marca 2013 o 14:16

    Dziękuję bardzo i jeszcze jedno pytanie co najlepiej zrobić z chlebkiem gdy jest go dużo a chcę go zamrozić aby nie był stary pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      7 marca 2013 o 16:09

      Z doświadczenia wiem, że chleby pieczone na zakwasie można jeść przez kilka dni i są dobre, nie pleśnieją, powiem więcej niektóre nawet należy jeść dopiero następnego dnia, a są i takie które lepiej tez smakują drugiego lub trzeciego dnia, wszystko zależy od gustu :) Zwykle chleby pieczone w domu trzymam je w lnianej ściereczce. Jeśli chcesz jeść cały czas świeże możesz piec mniejsze porcje. Swoich chlebów nigdy nie mroziłam. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  33. Wiesia

    10 marca 2013 o 16:21

    Witam Kasiu !!!
    Za wszelkie rady bardzo dziękuję ale mam jeszcze jedno pytanie, ponieważ dzisiaj właśnie zrobiłam zakwas ale z takiej prawdziwej mąki z młyna czyli jest typowo żytnia i tak jakby gruba i ciemna podobna do płatków górskich (nie wiem pierwszy raz mam do czynienia z taką mąką) , więc tak jak pisałaś zrobiłam 100 g.mąki żytniej i 100 g. wody ciepłej i mój zakwas jest dosyć gęsty ciężko wymieszać łyżką czy może te mąki są jakieś inne czy to ma być takie gęste boję się że coś mi może nie wyjść,postawiłam od rana na letnich kaloryferach i czekam ale chyba bardziej na wiadomość od ciebie Kasiu he he z góry jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      10 marca 2013 o 16:51

      Dolej wody tyle, aby zakwas łatwo się mieszał i rób tak za każdym razem. Czyli gdy dokarmisz go ponownie dolej wody trochę więcej. Pozdrawiam
      p.s nigdy z takiej mąki nie robiła zakwasu, ani nie piekłam chleba, dlatego moja rada jest czysto teoretyczna, ja bym tak zrobiła.

      Odpowiedz
  34. zoska

    13 marca 2013 o 14:21

    zrobilam twoj zakwas wyszedl super dziekuje za super przepis wszystko ladnie i klarownie napisane I CO NAJWAZNIEJSZE WLASNIE PIEKE CHLEBEK SIEDZI JESZCZE W PIEKARNIKU SUPER WYROSL JAKI WCSMAKU …..NAPISZE POZNIEJ GDY SIE WYPIECZE I OSTYGNIE JJESZCZE RAZ WIELKIE DZIEKI BED3 KORZYSTAC Z TWOICH PRZEPISOW I PISAC CO WYSZLO A CO NIE

    Odpowiedz
  35. Kasia

    14 marca 2013 o 09:02

    Kasiu
    Mam problem. Dokarmiałam moj zakwas co 12h, czyli 2 x dziennie. teraz jest juz 4 dzien- i sie cieszylam, ze bede miec chlebus na weekend, ale czy cos z tego zakwasu bedzie, jak goczesciej dokarmialam?

    Odpowiedz
  36. Wiesia

    14 marca 2013 o 10:45

    Kasiu pomocy , dzisiaj jest 5 dzień zakwasu mojego i teraz co dalej a chcę już piec chlebek z niego no niestety nie mam przepisu proszę pomóż gdzie mam go szukać pozdrawiam

    Odpowiedz
  37. zoska

    14 marca 2013 o 13:51

    witam Cie Kasiu
    A wiec zaczne od tego chlebek jest przepyszny pieklam z twojego przepisu wytrawne przepisy CHLEBEK CODZIENNY ale zastanawiam sie … zaznaczam ze wszystkie skl dalam jak w przepisie ale miazsz tego chlebka mnie nie zadawala wyszedl taki zbity (glumzowaty to wlasciwe slowo) ale smak extra super czy mozesz mi odpisac co moze zrobilam cos nie tak? niewiem wszystkie skl ok a moze miazsz ma taki byc?Dziekuje
    Pozdrawiam i milego weekendu

    Odpowiedz
  38. Wiesia

    14 marca 2013 o 23:00

    Kasiu jesteś kochana właśnie zrobiłam zaczyn i rano dalej do dzieła , Boże zużyłam tylko 20 g.zakwasu a mam wyhodowane cały słój muszę teraz dużo chleba jeść(żartuję) aby zakwas się nie zmarnował powiedz mi kochana co jest lepiej i smaczniej 1 etapowy czy 3 etapowy chlebek. Bo moje dzieci uwielbiają takie puszyste chlebki i bułki ja znowu wolę razowe
    PS. jeszcze nikt mi tak szybko nie odpisywał na zadawane pytania jak ty naprawdę wielkie dzięki dopiero przy Twoich możliwościach i z Twoją pomocą odważyłam się na upieczenie chlebka na zakwasie pozdrawiam i życzę spokojnej nocki :)

    Odpowiedz
  39. Renia

    15 maja 2013 o 23:00

    Prosiłabym o wyjaśnienie ile taki zakwas można trzymać w lodówce jeśli przypuśćmy będę chciała piec chleb co 2 tygodnie, czyli co 2 tygodnie będzie wyciągany z lodówki i dokarmiany?

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      16 maja 2013 o 12:16

      Trudno mi powiedzie, bardzo długo. Swój pierwszy zakwas miałam ponad 1,5 roku, chleby piekłam różnie, co 4-5 dni, a czasem miałem przerwę 2-3 tygodnie. Pozbyłam się zakwasu gdy się przeprowadzaliśmy z Anglii do Polski, bo pewnie służyłby mi dłużej. Pozdrawiam

      Odpowiedz
  40. meg

    29 maja 2013 o 08:24

    Ja swoj pierwszy zakwas dokarmilam po 36 godzinach zamiast 24. Czy teraz musze robic wszystko od nowa? Jest zimno zakwas stal w najcieplejszym miejscu w domu, ale i tak byla to temperatura nie wiecej niz 21′C Czy moge teraz kontynuowac jego karmienie co 24 godziny?

    Odpowiedz
  41. kamil

    5 czerwca 2013 o 06:57

    Witam. Od listopada 2012 posiadam zakwas na którym piekłem chleb (ok 1 na tydzień ).Nie dalel niż po 3tygodniach nie pieczenia zgodnie z procedurą wyjąłem i dokarmiłem zakwas. Wszystkie czynności wykonałem jak zawsze.Zakwas wrócił do lodówki a ja czekałem na wyrośnięcie i dodanie reszty składników mojego chlebka. Niestety chleb nie wyrósł. Zakwas dokarmiony w lodówce też ani drgnie. Nie pomógł piekarnik nagrzany na 50 st. Co zrobić żeby ruszyć do życia zakwas. Czy można dodać drożdźy? Szkoda mi poświęcać starego zakwasu który rósł jak szalony na poczet zrobienia nowego. Proszę o pomoc.

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      5 czerwca 2013 o 11:03

      Cześć Kamil,

      Drożdży nie dodawaj bo nie będzie to już zakwas z dzikimi drożdżami, taki prawdziwy. Z tego co zrozumiałam zakwas wyjmujesz z lodówki, dokarmiasz i chowasz do lodówki. To jest błąd. Zakwas w lodówce jest uśpiony, nie pracuje i nie ma prawa rosnąć. Zawsze gdy wyjmujesz zakwas z lodówki, jest zimny, poczekaj godzinę niech nabierze temperatury pokojowej. Następnie dosyp do niego 1/3 szklanki mąki i dolej letniej przegotowanej wody w podobnej ilości. Jeśli masz bardzo gęsty zakwas dalej trochę więcej wody. Przykryj gazą lub cienką ściereczką i zostaw w temperaturze pokojowej. Zakwas powinien zacząć pracować, dostał pożywienie w postaci mąki i ruszy, zacznie rosnąc. Często uciekał mi nawet ze słoika, tak wyrastał.Później mieszasz go i bierzesz odpowiednią ilość dokarmionego zakwasu, według przepisu. Robisz zaczyn i dalej postępujesz z chleb jak podano w przepisie. A pozostały zakwas chowasz do lodówki. I tak za każdym razem.
      Pozdrawiam, a gdybyś miał jeszcze wątpliwości to pytaj :)

      Odpowiedz
  42. kamil

    5 czerwca 2013 o 12:47

    dzięki za odpowiedź-zaczynam działać. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  43. Gosia

    17 czerwca 2013 o 10:59

    Witam, u mnie dziś 5ty dzień, zakwas powinien być gotowy do wypieku, jednak dziś zauważyłam że zebrała mi się na nim woda u góry, czy to zły objaw? co powinnam zrobić z tą wodą?

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      17 czerwca 2013 o 11:38

      Witaj, to normalne, że oddziela się woda. Ponieważ Twój zakwas ma już 5 dni, jest pewnie już dobry. Zamieszaj go i schowaj do lodówki. Dalej używaj tak jak jest zalecane w przepisach. Pozdrawiam… Kasia

      Odpowiedz
  44. tatos

    24 października 2013 o 09:39

    Ile zakwasu trzeba wyjąć rano by wieczorem zrobić chleb ( pamiętając że rano trzeba dokarmić ).

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      24 października 2013 o 10:12

      Wyjmujemy cały zakwas, dokarmiamy go. Po paru godzinach bierzemy do chleba tyle zakwasu dokarmionego ile jest w przepisie a resztę wstawiamy do lodówki i zakwas idzie „spać”. Tak za każdym razem. Po pewnym czasie może nam się zrobić duża ilość zakwasu, wtedy możemy upiec kilka razy chleb który wymga większej ilości zakwasu, możemy obdarować nim znajomych lub zwyczajnie trochę odjąć i wyrzucić. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  45. tatos

    24 października 2013 o 10:30

    A ok. Teraz następne pytanie .
    Jeśli robię chleb co dzień to mogę robić tak ze biorę tyle zakwasu ile potrzeba ,dokarmiam i nie chował do lodówki tylko rano znowu dokarmiam , czyli wogóle nie chował do lodówki ?

    Odpowiedz
  46. tatos

    24 października 2013 o 11:14

    Jeśli potrzeba mi 250 g zakwasu to tyle samo muszę dokarmić , ok.120 mąki i 120 wody.

    Odpowiedz
  47. Julia

    7 listopada 2013 o 22:40

    Pierwszy raz w życiu zrobiłam chlebek na zakwasie. Zakwas sama wyhodowałam na mące żytniej typ 2000. Robiłam ten zakwas bardziej na oko niż według przepisu, bo jeśli robiłam 100gr mąki i tyle samo wody to się nie dało rozrobić, mąka bardzo piła wodę więc dolewałam wody do gęstości śmietany jakby tego było mało co i rusz coś zapominałam a to dokarmić zakwas, zamiast po 24 h to dokarmiłam go po 35 h, a to pomieszać go po 12h, a to znowu okno otworzyłam i chałupę wyziębiłam a mimo to wyszedł pierwszy zakwas tak aktywny że chlebek wyrósł już po trzech godzinach do wysokości blachy, co więcej smakował wyśmienicie.

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      7 listopada 2013 o 22:42

      Super, tak to jest, przepis przepisem, a czasem i tak trzeba improwizować :) Pozdrawiam i życzę samych udanych wypieków.

      Odpowiedz
  48. Dominika

    9 grudnia 2013 o 20:52

    Witam mam pytanka :) czy moge zakwas robic w szklanym dzbanku a potem go przelac do naczynia w ktorym bedzie przechowywany?? kupilam make zytnia chlebowa w realu nie pisze jaki to typ nada sie??? mam zamiar upiec chleb na swieta i mam stracha :)

    Odpowiedz
  49. krysta

    8 lutego 2014 o 21:40

    Witam.Mam pytanie.Robie zakwas pierwszy raz.kupiłam w tym celu mąkę żytnio razową typ 2000.i chyba zle ,bo zakwas mam dzis trzeci dzien a on nic nie urósł do tej pory.Dokarmiam go jak nalezy co 12 godz.Wyczytałam,ze jak ktoś używa tej mąki do zakwasu to ta mąka jest za ciężka i dlatego nie rośnieBoję sie ze mi chleb nie wyjdzie.Co mam zrobic?

    Odpowiedz
  50. elunia

    11 marca 2014 o 02:11

    Jeżeli mam tylko 50 gram gotowego zakwasu to czy mogę dodać do niego jednorazowo 250 gramów mąki wymieszanej z 250 gramami wody.
    Następnie po 12 h wykorzystać 500 gram takiego zakwasu na chleb a resztę 50 gram do lodówki.

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      17 marca 2014 o 18:18

      Witaj,

      Przepraszam, ale nie mogłam wcześniej Ci odpisać. Myślę, że możesz. Pozdrawiam…

      Odpowiedz
* Pole wymagane