Kolejny przepis z kolekcji Liski, kolejny udany. Jest naprawdę bardzo prosty, wystarczy wymieszać składniki razem i zostawić najlepiej na noc, a później możemy piec. Po upieczeniu mamy fajny aromatyczny chleb. Bardzo mięsisty miąższ, wilgotny, a przez dodatek ciemnego piwa jest lekko gorzki. Tak jak napisała Liska, idealny do serów. Przepis według Jima Laheya. Jak dla mnie genialny!

Składniki

  • 260ml ciemnego piwa, Guinessa
  • 260ml wody
  • 10g świeżych drożdży
  • 600g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki soli

Przygotowanie

Wieczór przed pieczeniem

  1. Wszystkie składniki mieszamy, nie musimy ich miksować. Zostawiamy przykryte folią spożywczą na 12–18 godzin.

W dniu pieczenia

  1. Przekładamy ciasto na blat oprószony mąką i składamy ciasto na pół i jeszcze raz na pół. Sklejamy je tak, aby powstał okrągły bochenek (jeśli ciasto jest rzadkie wylewamy je na ściereczkę mocno obsypaną mąką, tylko wówczas się nie przyklei) i układamy go na ściereczce, którą przekładamy do miski, durszlaka lub koszyczka do wyrastania i zostawiamy na ok. 30 minut.
  2. W tym czasie garnek żeliwny, niczym nie smarowany wstawiamy do zimnego piekarnika i nagrzewamy go do 230°C. Po ok. 30 minutach chleb przekładamy do garnka, przykrywamy pokrywą i pieczemy 20 minut. Po tym czasie zdejmujemy przykrywę i dopiekamy kolejne 15-30 minut. Skórka powinna być złocista i chrupiąca. Chleb po wyjęciu studzimy na kratce.

Metoda bez garnka

  1. Ciasto można przełożyć do keksówki, jednej dużej lub dwóch małych. Ja użyłam zwykłej kwadratowej tortownicy 20 x 20 cm. Wysmarowałam ją masłem i wyłożyłam pergaminem. Dodatkowo obsypałam mąką. Na to wyłożyłam ciasto, trochę się rozpłynęło, ale po ok. 40 minutach zwiększyło objętość o ok. 50%, wstawiłam je do piekarnika. Podczas pieczenia jeszcze urosło. Pieczemy w temperaturze 220°C przez 15 minut, później dopiekamy w 200°C przez ok. 25 – 30 minut. Studzimy na kratce. Smacznego!

Z przepisu wychodzi jeden spory bochenek.