Jest to świetna propozycja dla wegetarian. Warzywa smażone z ryżem po chińsku. Przepis jest łatwy, danie szybkie. Czegóż chcieć więcej?

Składniki

  • 150g długoziarnistego ryżu
  • 3 łyżki oleju orzechowego
  • 2 ząbki czosnku
  • ½ łyżeczki chińskiej przyprawy 5 smaków
  • 50g groszku cukrowego
  • 1 czerwona papryka
  • 3 dymki
  • 1 średnia marchewka
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • ½ łyżeczki kurkumy
  • 6 sztuk mini kukurydzy

Przygotowanie

  1. Ryż płuczemy kilka razy, zalewamy wodą, powyżej 1 cm nad ryż. Lekko solimy i gotujemy ryż przez ok. 15 minut. Można też użyć ryż, który nam pozostał z dnia poprzedniego.
  2. Rozgrzewamy w woku olej orzechowy, dodajmy posiekany czosnek i przyprawę 5 smaków. Smażymy ok. 30 sekund. Dodajemy pokrojoną w zapałki marchew, kukurydzę, pokrojoną paprykę (w cienkie paseczki) oraz pokrojoną dymkę w 2 cm kawałki. Wszystko smażymy 2–3 minuty. Wyjmujemy z woka.
  3. Wrzucamy do woka ryż, dodajemy kurkumę i smażymy 1 minutę. Dodajemy warzywa do ryżu i całość smażymy jeszcze 2 minuty. Podajemy natychmiast. Możemy posypać prażonymi orzechami. Smacznego!
do 45 min Przygotowanie do 30 min Czas gotowania 4 osoby Porcja v Wegetariańskie

Tip

Do tego dania możemy użyć dowolne warzywa, np. fasolkę szparagową, pomidory obrane ze skóry i bez nasion, kiełki sojowe itd.

Tip

Smażąc w woku, należy wszystkie składniki mieć przygotowane wcześniej. Smażymy krótko, dlatego trzeba mieć je pod ręką.

10 komentarzy

  1. monami

    5 września 2011 o 16:54

    przydałby mi się dzisiaj taki szybki obiad ;)

    Odpowiedz
  2. Smakowidło

    5 września 2011 o 18:52

    Danie wygląda smakowicie :)

    Odpowiedz
  3. Wykrywacz smaku

    5 września 2011 o 21:15

    wygląda zachęcająco, dziękujemy za zdjęcie!

    Odpowiedz
  4. Magda

    5 września 2011 o 21:26

    witam…
    od jakiegos czasu ogladam tę strone i jestem pełna podziwu…
    mam pytanko co do przepisu
    mini kukurdze to mogą być takie za słoiczka czy mozna gdzies kupić świeże …. ??

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      5 września 2011 o 22:13

      Witaj, dziękuję za te miłe słowa. Jest to dla Nas bardzo cenne.
      Co do kukurydzy myślę, że może być taka ze słoiczka, oczywiście zmieni to delikatnie smak, ale tutaj można eksperymentować. Często gdy brakuje mi jakiegoś składnika, zastępuję go innym, improwizuję :) Szczególnie przy chińskich potrawach. Gdzie można kupić świeżą kukurydzę? Myślę, że w supermarketach większych nie powinno być problemu, ale mogę się mylić. Mieszkam w Anglii, a tu nie mam z tym problemu. Za chwilę wracamy do Polski i wtedy będę bardziej zorientowana :)

      Odpowiedz
  5. Gosia

    6 września 2011 o 10:47

    bardzo fajnie wyglada :)

    Odpowiedz
  6. Jolanta Szyndlarewicz

    15 września 2011 o 07:36

    Kasiu nieraz zazdroszczę dostępnosci tych wszystkich składników za granicą, a u nas w wielkich miastach:) …ale jak napisałaś od czego improwizacja:) a daniem, mimo iż nie jestem wegetarianką, z chęcia bym sie poczęstowała:)

    Odpowiedz
    • Kasia Wilkosińska

      15 września 2011 o 11:25

      To fakt nie ma tu problemu z różnymi egzotycznymi składnikami z różnych stron świata. I ceny są normalne, ale powiem Ci, że brakuje mi tu też kilku polskich produktów, choćby dobrych mąk, tu jest kilka na krzyż, ale jak widać jakoś sobie radzę :) Póki co zrobiłam mały zapas przypraw do chińskiej i tajskiej kuchni i zabieram go do polski. Przeprowadzka już za kilka dni, w poniedziałek :) Także mi też się skończy. Będę musiała rozejrzeć się w Polsce gdzie i co mogę dostać i za sklepami internetowymi. Pozdrawiam Jolu.

      Odpowiedz
      • Ala

        16 września 2011 o 19:36

        Trzymam kciuki za przeprowadzkę. Też mieszkam w UK i tu aż 4 razy się przeprowadzałam, więc wiem coś w temacie:) Ale odnośnie tej stronki, już dawno zbierałam się napisać parę słów. Zrobiłam kilka potraw i wprost nie mogę wyjść z podziwu, jak mi i mojej rodzinie wszystko, jak do tej pory smakuje. Chleb przenno-żytni (łatwy) wszedł już w mój jadłospis na stałe. Krupnik – wprost niebo w gębie, to samo zupa kartoflana i barszcz ukraiński. W sobotę skusiłam się na rybę w sosie cytrynowym – efekt, w niedzielę musiałam dokupić rybkę, aby zrobić ją ponownie. Nigdy do tej pory moje ciasto na pierogi nie było tak mięciutkie, zawsze wychodziła podeszwa – dopiero Twój przepis to zmienił. W święta zrobiłam żurek na Twoim zakwasie i mojemu mężowi zabrakło wprost słów. Uwielbiam też babkę cytrynową, chociaż z racji dbałości o figurę, muszę sobie ją dozować:) Mam w najbliższych planach zrobić ratatouille i ten ryżyk z warzywami. Ślinka cieknie też na śledzie w sosie chrzanowym i chciałabym użyć świeżego chrzanu, ale tutaj, z tego co zauważyłam, to niemożliwe (chyba, że pojawi się w jakimś polskim sklepie, ale to niestety trzeba trafić). Podsumowując – JESTEŚ MISTRZYNIĄ, a dzięki Tobie i ja ;). Estetycznie wyglądające i wspaniale smakujące potrawy, to jest to, co znalazłam na Twojej stronie. Pozdrawienia od stałej już naśladowniczki Twoich wspaniałych dzieł kulinarnych!

        Odpowiedz
        • Kasia Wilkosińska

          16 września 2011 o 22:02

          Witaj Alu,

          jest mi bardzo miło czytać taką recenzję, dodałaś nam „skrzydeł” i nie wiem co napisać. Bardzo dziękuję, zapraszam ponownie i mam nadzieję, że zawsze znajdziesz coś tu dla siebie i Twojej rodziny. W tej chwili właśnie kończymy pakowanie, jutro zabierają rzeczy, a my wyruszamy w poniedziałek. Dla nas zaczyna się nowa przygoda po tak długiej nie obecności w Polsce. Jak tylko ogarniemy temat w nowym domu, obiecuję, że strona odzyska swoje tempo i pojawi się jeszcze wiele ciekawych przepisów. Pozdrawiamy serdecznie.

          Odpowiedz
* Pole wymagane