Takie trufle chodziły za mną od jakiegoś czasu. Palone włoskie orzechy, ganache z mlecznej czekolady, wszystko razem wymieszane i obsypane chrupiącymi orzechami. Trufle smakują trochę jak ferrero rocher, tylko w domowym wydaniu, są też bardziej orzechowe i kruche.

Składniki

  • 167g mlecznej czekolady, zawartość kakao 38%
  • 160g posiekanych orzechów włoskich
  • 80g śmietany kremówki
  • 20g miękkiego masła
  • 18g syropu kukurydzianego

Przygotowanie

  1. Orzechy wsypujemy na blaszkę i prażymy, aż lekko się przyrumienią, ok. 10 minut w temperaturze 170°C. Odstawiamy do wystudzenia.
  2. Czekoladę drobno siekamy i wsypujemy do miski.
  3. Śmietanę i syrop kukurydziany podgrzewamy. Gdy tylko się zagotuje zalewamy posiekaną czekoladę i zostawiamy na 2 minuty. Po tym czasie delikatnie mieszamy, następnie odstawiamy na ok. 10 minut i dodajemy masło. Po wymieszaniu odstawiamy je na 30 minut, w chłodnym miejscu.
  4. Dosypujemy połowę (80g) uprażonych orzechów włoskich i mieszamy. Jeśli masa jest dość gęsta, formujemy z niej trufle. Nabieramy łyżeczką masę, szybko kręcimy kulkę i obtaczamy w pozostałych orzechach. Wkładamy do papilotek i odstawiamy, najlepiej na noc. Smacznego!

Jeśli masa jest jeszcze zbyt rzadka, odstawiamy ją na ok. 40 minut do lodówki i później formujemy trufle.

Pozostawienie trufli na noc, pozwala na przeschnięcie ich. Dzięki temu oraz dodatkowi syropu kukurydzianego trufle są kruche. Jeśli nie macie syropu kukurydzianego można dodać miód lub go pominąć.

Przechowujemy w pudełeczku, nawet do kilkunastu dni, ale zapewniam, że dziwnie znikają wcześniej.