Ten przekładany piernik powidłami chciałoby się jeść codziennie, delikatny, puszysty i wilgotny. Pachnie i smakuje przyprawami korzennymi – choć nie za mocno, lekko powidłami śliwkowymi i czekoladą. Piernik jedliśmy dopiero na drugi dzień od upieczenia i był wyborny, na trzeci i czwarty również. Idealnie uzupełni świąteczny stół. Przepis ze strony dorotus76, lekko zmodyfikowany. Bardzo polecam.

Składniki

Ciasto

  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 200g płynnego miodu
  • 125g miękkiego masła
  • 3 jajka
  • 3 czubate łyżki kwaśnej śmietany, 18%
  • 2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżka kakao, opcjonalnie

Do przełożenia

  • 1 i 1/2 słoika powideł śliwkowych, ok. 430g

Polewa Czekoladowa – Ganache

  • 150g gorzkiej czekolady
  • 180ml śmietany tortowej, kremówka 30 lub 36%

Przygotowanie

  1. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę, następnie dodajemy po jednym żółtku, porcjami miód i śmietanę. Mąkę i kakao przesiewamy, mieszamy z sodą i przyprawami korzennymi do piernika. Dosypujemy do masy, delikatnie mieszając. Białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy do masy. Również delikatnie mieszamy.
  2. Blaszkę o wymiarach 20 x 20 cm smarujemy masłem i oprószamy mąką (możemy spód wyłożyć pergaminem). Przelewamy do niej masę. Pieczemy przez ok. 45 – 50 minut w temperaturze 165°C, do „suchego patyczka”. Gdy piernik ostygnie kroimy go wzdłuż na pół. Otrzymamy dwa blaty.
  3. Powidła przekładamy do garnuszka i podgrzewamy. Gdy zaczną się gotować, smażymy je przez ok. 5 do 8 minut cały czas mieszając. Gorącymi powidłami przekładamy piernik, smarując również wierzch i boki. Piernik pokryty powidłami odstawiamy na kilka godzin lub na noc, aby zastygł. Jeśli dobrze przesmażymy powidła i posmarujemy piernik gdy jeszcze będą gorące, powidła ładnie zastygną, nie będą wypływać z piernika i utrzymają piernik wilgotny.
  4. Polewa. Śmietankę gotujemy i zalewamy pokruszoną czekoladę. Zostawiamy na kilka minut. Następnie mieszamy i płynną polewą oblewamy nasz piernik. Kroimy gdy polewa zastygnie. Smacznego!

Jeśli trzymacie piernik w lodówce, dobrze jest go wyjąć na 30 minut przed podaniem, lepiej czuć jego smak gdy nie jest zimny.